Przejdź do głównej zawartości

Posty

8 kobiet

  Specyficzny film. To było moje pierwsze odczucie po obejrzeniu 8-miu kobiet. Plejada gwiazd. W opisie jest podane: musical, komedia, kryminał. Jednak w trakcie oglądania zaczęłam się zastanawiać, czy wszystko jest takie piękne, jak to zostało przedstawione.   Powstały w 2002 film Ozona troszkę mnie rozczarował. Bardzo lubię musicale, ale wydaje mi się, że tego dzieła nie da się podpiąć pod tę kategorię. Bardziej pasowałoby określenie film muzyczny. Co do tego, że komedia, to jak najbardziej. Było tam kilka bardzo dobrych tekstów, ale powodem, dla którego przetrzymałam cały seans, była zawarta w nim duża ilość slapsticku.    Gra tam  dziewięć osób. W tym jedna widziana tylko od tyłu, ale (cytując Roberta Więckiewicza, z prywatnej rozmowy) "twarzą to może zagrać każdy, ale potylicą? Ta rola zasługuje na Oscara". Większość aktorek to wybitne francuskie aktorki. Nie zmienia to faktu, że film był naiwny, żeby nie powiedzieć głupkowaty. Prawdopodobnie ...

Droga do El Dorado

- Tulio, czy w wyobraźni widziałeś kiedyś swoją śmierć? -   Konia tam nie było. - Wkurza… cię coś? - Poza agonią? Taa… Że nigdy… nie zdobyłem… złota.     Powyższy dialog pochodzi z mojej ulubionej kreskówki, Drogi do El Dorado. Pomimo, że widziałam ten film już przysłowiowe milion razy, wczoraj została mi złożona propozycja obejrzenia tej animacji. Nie mogłam jej odrzucić...   Powstały równo 17 lat temu, wyreżyserowany przez J. Katzenberga i B. Bergerona, ze scenariuszem T. Elliotta i T.Rossio, muzyką Hansa Zimmera i Johna Powella, piosenkami Eltona Johna oraz głosami Kennetha Branagha i Kevina Kline’a fim, podczas każdego seansu bawi mnie tak samo. Znam go na pamięć, a jednak po choćby nie wiem, którym razie, dostrzegam coś nowego, jakiś szczegół, wcześniej wydający się być nieistotnym. Im jestem starsza, tym większą zwracam uwagę na rzeczy typu:   głębsze dno dialogów, błędy, linia rysunku czy muzyka.   Szczerze powiedziawszy...

Pojedynek

    Ciekawy, inteligentny, szybki. To o filmie. Zabójcza, intrygująca, wciągająca. To o grze, która się w nim rozgrywa. Niezła muzyka, dobre ujęcia, przekonująca gra aktorska. Tyle jeszcze można dodać do opisu filmu Kennetha Branagha.     W akapicie powyżej użyłam słowa „ciekawy”. Wydaje mi się, że jest to jedno z niewielu słów, które dobrze opisują ten film. Ciekawe, a w niektórych momentach straszne, jest to, że sto procent akcji rozgrywa się w jednym domu. Ciekawi są główni bohaterowie: podstarzały pisarz kryminałów Andrew Wyke   i kochanek żony artysty, młody Milo Tindle . Ciekawa wydaje się być „gra”, o której wcześniej wspomniałam, rozgrywka o to, czy Wyke da rozwód swojej żonie Maggie. Gra, która z ciekawej zamienia się w przerażającą, a jeszcze później w (bardzo) dziwną. A na dodatek, co jest chyba najważniejsze, ciekawy jest plot twist. I to nie jeden ...     Dlaczego warto obejrzeć ten film? Na przykład dlatego, że sce...

Obywatel Kane

  Pierwszym filmem jaki chciałabym zrecenzować, jest głośny Obywatel Kane Orsona Wellesa, który w 1942 roku dostał Oscara za scenariusz. Pomimo, że był, i nadal jest, rozpoznawalnym filmem, wiem, że część osób kojarzy tylko tytuł, ale nie wie nic o fabule...    Obraz opowiada o życiu, niekoniecznie szczęśliwym, magnata prasowego, Charlesa F. Kane'a,   tytułowego bohatera. Różnie nazywany (komunista, faszysta), niezbyt lubiany przez publikę, postać intrygująca i mówiąca o sobie : jestem, byłem i będę jednym - Amerykaninem . Gdy nasz bohater umiera grupa dziennikarzy próbuje się dowiedzieć o nim jednego, gdyż wszystkie skandale z jego udziałem są powszechnie znane, a mianowicie co znaczyły ostatnie słowa Charlesa Fostera Kane, które brzmiały: ,,Różyczka".    Tyle o akcji filmu. Jeśli zaś chodzi o wrażenia i przemyślenia o dziele, trzeba przyznać, że jedną z najbardziej rzucających się w oczy rzeczy podczas oglądania, jest to, że ani razu nie widzi...

Post powitalny

Dzień dobry. Jestem nastolatką, która uwielbia czytać książki, oglądać filmy oraz interesuje się kulturą. Moimi ulubionymi autorami są: King, Christie, Pratchett, Zafón i Gaiman, więc o nich będzie najwięcej.  Przez wiele lat prowadziłam blog o nazwie Książki- nasza pasja, jednak w końcu stwierdziłam, że może czas zacząć pisać w soposób bardziej pogłębiony i dojrzalszy oraz o szerszych aspektach kultury. Dlatego powstał mój drugi blog Zagubiona w kulturze . Mam nadzieję, że strona będzie się szybko rozwijać i Was zainteresuje.