Przejdź do głównej zawartości

Posty

Klasa Alef

Przez Ganot płynie rzeka. Rzeka, która trwa cztery lata. Lata młodości płyną i zalewają Ganot. Płyną wartkim nurtem, wciągają Pierwszaków i pędzą ich na wielkie morze dorosłości. To jeden wspólny szlak. Tutaj wszystko tętni, pieni się i jest widoczne, bo należy do całej społeczności.     Gwoli ścisłości – Ganot to technikum rolnicze w Izraelu. Tam rozgrywa się akcja Klasy Alef. A żeby już wszystko było jasne – klasa Alef to klasa pierwsza.     Głównym bohaterem książki jest Roni, Roni Metzger. Chłopak postanawia, że nie pójdzie do zwykłego liceum w Tel Awiwie. Zamiast tego wybiera właśnie technikum rolnicze w Ganot. Dlaczego tak zrobił? Przecież wiemy, że to inteligentny chłopak, nie miałby problemu z dostaniem się do normalnej szkoły.      Roni chce jednak uciec z miasta. Nie dlatego, że go nie lubi ani że nie ma przyjaciół. Chce odejść z domu – jego mama umarła i od tego czasu wszystko się zmieniło, łącznie z ukochanym ojce...

Nienawistna ósemka

Dawno, dawno temu na Dzikim Zachodzie, a dokładniej w środkowo-zachodniej części Dzikiego Zachodu, jechał dyliżans. I jechał. Na jego drodze pojawiły się jednak trzy problemy: nigger, jeszczeniemianowanynowyszeryf i śnieżyca.       Rozwiążmy te problemy po kolei, po pierwsze – nigger. Major Marquis Warren, grany przez Samuela L. Jacksona – znanego także jako ulubionego aktora Quentina Tarantino. Weteran wojny secesyjnej i łowca głów, jedzie z trupami wartymi osiem tysięcy dolarów do Red Rock.     Po drugie – jeszczeniemianowanynowyszeryf Red Rock. Chris Mannix, w którego postać wciela się Walton Goggins, spieszy do miasta, żeby przejąć nowe obowiązki.      Obaj przez śnieżycę stracili konie. I dlatego muszą prosić o pomoc pasażera dyliżansu, Johna Rutha (Kurt Russell), który także zmierza do Red Rock. Podobnie jak Warren wiezie przestępcę, a może powinnam napisać przestępczynię? Jednak w przeciwieństwie do „...

Skazani na Shawshank

Mam nadzieję, że uda mi się przekroczyć granicę. Mam nadzieję, że zobaczę swojego przyjaciela i uścisnę mu dłoń. Mam nadzieję, że Pacyfik jest tak niebieski jak bywał w moich snach. Mam nadzieję.      Andy Dufresne ma nadzieję - podobnie jak Red, narrator opowiadania. Ma nadzieję, że wyjdzie z więzienia. Oskarżony o zabójstwo żony i jej kochanka, odsiaduje wyrok podwójnego dożywocia w Shawshank. Trudno uwierzyć, że jego marzenia się spełnią.     Nie zapominajmy jednak, że mamy do czynienia z opowiadaniem mistrza grozy – Stephena Kinga. W jego dziełach może zdarzyć się wszystko. Nawet rzeczy najbardziej nieprzewidywalne.      O Skazanych… jako opowiadaniu pisałam już w innej recenzji ( Cztery pory roku ). Przypomnę więc tylko, że przeżyłam rozczarowanie – za mało subtelnej psychologii, spodziewałam się czegoś więcej itp.     Jeśli zaś chodzi o film – to bezsprzecznie jedno z tych dzieł, które są wyprzedzane...

Buddy Holly żyje i pozdrawia z Ganimedesa

Kiedy popatrzyłem przez ladę, zauważyłem obok kasy stertę gazet z Tulsy. W leżącej na wierzchu dostrzegłem tytuł: „Podejrzany agitator marksistowski przejmuje częstotliwości telewizyjne”. Pod nim umieszczono przedruk fotografii z ostatniego przyjęcia dla pracowników u Kowboja Carla. Moją głowę otaczało czerwone kółko.     Mówi Wam coś nazwisko Charles Hardin Holley? Albo data 03.02.1959? Wątpię. Chociaż (psycho)fani rock’n’rolla, zwłaszcza tego wczesnego, powinni wiedzieć, o co chodzi. Ów Holley to nie kto inny jak ojciec tego gatunku muzyki – Buddy Holly. A trzeci lutego to data katastrofy lotniczej, w której zginął.    Inne pytanie: kojarzycie gościa, który nazywa się Bradley Denton? Nie? Szkoda. Bo to właśnie on napisał książkę pt. Buddy Holly żyje i pozdrawia z Ganimedesa.      Dokładnie trzydzieści lat po śmierci muzyka, Oliverowi Vale’owi – największemu fanowi rocka – zaczyna śnieżyć telewizor. Niby nic niezwy...

Dom Jedwabny

Przygody, które nazwałem „Człowiek w kaszkiecie” oraz „Dom Jedwabny”, to bodaj najbardziej sensacyjne epizody w karierze Sherlocka Holmesa, ale w swoim czasie po prostu nie mogłem ich opisać – z powodów, które wkrótce staną się dla czytelnika całkiem oczywiste.   Jak łatwo się domyślić powyższy cytat to wypowiedź Johna Watsona, wiernego kronikarza wielkiego detektywa. I pochodzi z powieści pod tytułem Dom Jedwabny . Jednak nie napisał jej sir Arthur Conan Doyle, ale Anthony Horowitz.    Dom… to pierwsza część jego cyklu o Sherlocku Holmesie. Swego czasu zaczęłam od drugiego tomu – Moriarty’ego – nie wiedząc, że było coś wcześniej. I nie żałuję. Przeciwnie. Uważam, że druga część była znacznie lepsza, a, na dodatek, te dwie powieści nie tworzą spójnej całości – można je czytać w dowolnej kolejności.      Po zaskakujących zakończeniach Moriarty’ego i Morderstw w Somerset, oczekiwałam na coś podobnego w Domu… . I niestety ...

Człowiek orkiestra

Ale żadnych mężczyzn, małżeństw. Nic. To klasztor. Zastąpisz tancerkę, która chce wyjść za mąż. Wyrzuciłem ją. Zgadzasz się?   W Człowieku orkiestrze słynny francuski komik, Louis de Funés wciela się w rolę głównego bohatera – Evana Evansa – postać raczej nieprzyjemną w obyciu. Mimo to zespół tancerek, który prowadzi, słucha go bez szemrania. A jest czego słuchać – Evans ma w głowie całą listę zakazów i nakazów. Najważniejszy jej punkt brzmi: żadnych, mężczyzn, małżeństw. Nic .     Zbliża się tournée. Trener, podobnie jak cała ekipa, jest zadowolony. Jednak podczas pierwszego postoju w trasie, w Rzymie, pojawia się nieoczekiwany problem – podrzucone dziecko, które najprawdopodobniej jest synem bratanka Evansa, perkusisty w zespole akompaniującym tancerkom. Więcej nie zdradzę. Bo też nie ten konkretny film jest przedmiotem poniższej refleksji, ale to, co sobie, oglądając go ponownie, uświadomiłam.      ...

Strzały na Broadwayu

Och, ten stary teatr. Ta świątynia. Taki wypełniony wspomnieniami. Taki pełen duchów. Pani Alving. Wujek Wania. Tu jest Kordelia. Tu jest Ofelia. Klitajmestra! Każde przedstawienie narodzin. Każda kurtyna... Śmierć.   Helen Sinclair, wygłaszająca powyższy fragment dialogu, jest aktorką. Wybitną aktorką. I właśnie dostała angaż w najnowszej sztuce wschodzącej gwiazdy dramatopisarstwa – Davida Shayne’a. Uważa się, że będzie to jej pierwsza dobra rola od bardzo dawna.     Jednak głównym bohaterem Strzałów na Broadwayu Woody’ego Allena nie jest madame Sinclair, tylko dramaturg Shayne. Jako twórca jeszcze nieopierzony i nieświadomy okrutnych zasad panujących w świecie broadwayowskiego teatru, z pomocą swojego agenta znajduje wpływowego, ale – jak się za chwilę okaże – również   bardzo niebezpiecznego sponsora, który lubi grać na swoich warunkach.      W zeszłe wakacje miałam wielką fazę na filmy Allena. Oglądałam je(i)go w kółko. ...