Przejdź do głównej zawartości

Posty

Sie7em

Detektywie, gdybyś poświecił mu latarką w oczy, natychmiast umarłby z szoku. Doświadczył tyle bólu i cierpienia jak nikt, kogo spotkałem, wierz mi lub nie, ale on wciąż ma piekło przed sobą. Dobranoc.   Gdy detektyw William Somerset (Morgan Freeman) odchodzi na emeryturę, koledzy z policji nie ukrywają ulgi – nareszcie pozbywają się dziwaka, który zadaje niepotrzebne i niewłaściwe pytania. Jednak jego przełożony wie, że to właśnie te pytania pozwoliły zamknąć wiele z pozoru nierozwiązywalnych spraw, a sam Somerset jest człowiekiem sumiennym i uczciwym.    Stanowisko detektywa ma objąć David Mills (Brad Pitt) – całkowite przeciwieństwo swojego poprzednika. Młody, arogancki, przekonany o swojej wyższość, ponieważ jest z dużego miasta i ma za sobą pięć lat pracy.    Ta dwójka nie żywi do siebie ciepłych uczuć i mężczyźni starają się nie wchodzić sobie w drogę.     Jednak w ich deszczowym i ponurym mieście zostaje popełniona brutalna zbr...

Morderstwo o zmierzchu

Zacznę od początku, bo tak powinno się robić. Chociaż to by oznaczało ten moment, kiedy miałam dwa lata i wpadłam do rzeki, a on wpadł chwilę później, bo nie wiedział, że tonę. Myślał, że do niego macham. Wtedy spotkałam go po raz pierwszy.     Viv i Noe znają się od małego. We wczesnym dzieciństwie byli nawet najlepszymi przyjaciółmi. Jednak ostatnimi czasy kłócą się przy każdej okazji.     Rodzice Noego to właściciele ogromnych terenów ziemskich, a sam chłopak zawsze dostaje to, czego tylko zapragnie. Mama Viv jest nianią Noego, a dziewczynka, przywykła do nieco skromniejszego życia, nie może znieść snobistycznych i egoistycznych zachowań rówieśnika.     Pewnego dnia podczas drogi do szkoły między dziećmi dochodzi do bardzo poważnego i krwawego spięcia, w wyniku którego Viv rozbija Noemu nos. Tego dnia Noe nie wrócił ze szkoły do domu. Zniknął. Gdy Viv skończyła lekcje, okazało się, że nikt nie wie, gdzie jest chłopak ...

Cyngiel śmierci

Bond nie zawahał się. Wyskoczył z bronią w ręku, ostrzeliwując się, i nie bez satysfakcji spostrzegł, że kula dosięgła jednego z napastników w kominiarkach. Od samochodu dzieliło go jeszcze pięć kroków. Wystrzelił jeszcze raz, a potem rzucił się szczupakiem na tylną kanapę.   Bond. James Bond. Któż nie kojarzy najsławniejszego i – według powszechnej opinii – najlepszego agenta w służbie Jej Królewskiej Mości? Jego sławnego martini – wstrząśniętego, nie zmieszanego? Nieśmiertelnego sloganu, którego używa, kiedy się przedstawia ( my name is Bond. James Bond. )?      Zakładam, że takich osób jest niewiele. Jednak tym, którzy nigdy nie mieli styczności z postacią Bonda, chciałabym przybliżyć kilka szczegółów. Po pierwsze – jego twórcą jest brytyjski pisarz Ian Fleming, który inspiracje do powieści czerpał z życiorysu brata. Po drugie – są dwadzieścia cztery (dwudziesty piąty w drodze) „oficjalne” filmy traktujące o przygodach agenta. A ...

Noc Ósma

A zwracając się do wszystkich widzów, którzy choćby przez sekundę zastanawiają się, czy przystąpić do tego polowania, pozwólcie, że powiem: to nie są żarty. Oto jakiś szaleniec umieścił dwoje ludzi na nielegalnej liście śmierci.     Polowanie i nielegalna lista śmierci. Oba te pojęcia są osią fabuły Nocy Ósmej – wydanej w lipcu zeszłego roku (Polska), autorstwa „mistrza thrillera psychologicznego” – jak o nim pisze wydawca – Sebastiana Fitzka.    Ósmy sierpnia. Ósma zero osiem wieczorem. Do tego czasu za jedyne dziesięć euro można zgłosić znienawidzoną przez siebie osobę. O tej godzinie odbędzie się losowanie, „wybrany” będzie przez dwanaście godzin wyjęty spod prawa. Za jego zabicie nie będzie kary, co więcej w ten sposób można zarobić dziesięć milionów euro.     Opinie, które dotyczyły twórczości Fitzka i do mnie docierały, były raczej pozytywne. A wyznając zasadę: nie oceniaj książki po okładce, pomyślałam, czemu by n...

Królewna Śnieżka

Książę: Możemy się bawić, iść na spacer, rzucać patyki, będę je przynosił. Możesz mnie drapać. Zła Królowa: Chciałam tylko byś mnie poślubił.   Książę: Tak będzie. Poślubię cię, bo cię kocham.    Królewna Śnieżka . Jako pierwsi jej historię opisali Jacob i Wilhelm Grimm. Po nich było wielu innych, modyfikujących tę opowieść na najróżniejsze sposoby. Na papierze i na taśmie filmowej.   Jednym z licznych   filmowych przykładów jest Królewna Śnieżka z 2012 roku, w reżyserii Tarsema Singha Dhanowara. Bardzo wiernie, co jest dość niezwykłe, oddaje klimat oryginalnej wersji opowieści, z nielicznymi – acz istotnymi – zmianami w scenariuszu. Niektóre sceny zostały mniej lub bardziej szczęśliwie „unowocześnione”. Ale cóż… bez tego najwyraźniej współcześnie nie można się obejść – co niestety obserwujemy coraz częściej. Warto jednak przyznać, że w tym wypadku nie razi to tak bardzo, jak w wielu innych tego typu produkcjach.    ...

Pod kopułą

W dniu, gdy zaistniał klosz, na terenie Chester’s Mill znajdowały się tylko dwa kościoły, oba nastawione na bogów protestanckich, chociaż każdy w zupełnie innym stylu. […] Wielebna Piper Libby, która służyła swemu stadku radą zza pulpitu mównicy w kościele kongregacyjnym, już nie wierzyła w Boga […]      Mogłabym tłumaczyć, o co chodzi w cytacie. Wydaje mi się jednak, że byłoby to bezsensowne. Jedyna ważna – i warta poruszenia – sprawa to zaistnienie klosza . Pewnego dnia nad Chester’s Mill pojawia się kopuła, która, jak się później okaże, stanie się największą sensacją i największym problemem Ameryki.      Ale najpierw coś z zupełnie innej beczki, coś o czym w ogóle nigdy wcześniej nie pisałam (kto czyta, ten wie, że to ironia) –   w tej powieści król grozy przedstawia pełny portret psychologiczny dużej grupy ludzi (a następnie każdego z osobna), która została uwięziona w pewnym miejscu i skazana na przebywanie ze sobą. J...

Cudzoziemiec w Olondrii

Odmienił atmosferę panującą w naszym domu, przywołał Tetchi, Wiatr Cudów. Gdy zasiadł nocą na parnym dziedzińcu, blask piecyka rozświetlał jego twarz. Wdał się w pogawędkę ze starcami, mówił do nich w swym języku brzmiącym jak szemranie tysiąca fontann, a jego długie, ruchliwe dłonie rzucały fantastyczne cienie   Przytoczony fragment opisuje nauczyciela Jevicka – głównego (i tytułowego zarazem) bohatera powieści. Wiem, że nie opisuje go najlepiej, bo co miałoby nam dać to, że mistrz rozmawia ze starcami? Jednak cytat świetnie przedstawia styl, w jakim cała powieść jest utrzymana.   Morze koloru plwocin; masywne truchło słoniątka; szaleńczy wrzask cykad czy przezroczysty brzeg północy – to niektóre z fraz użytych w książce. Gdyby składała się z samych dialogów, przeczytałabym ją z przyjemnością. Jednak, w tym przypadku -   niestety, opisy też są ważne. I to właśnie one najbardziej przeszkadzały mi w lekturze (… zasłuchany w westchnienie południa, zapatrzony w si...